Zapach też zwala z nóg

Jechaliśmy na wigilię do rodziców. Mamy do pokonania kawałek przez las i akurat na takim odcinku przed maskę wyskoczył nam lis. Mąż gwałtownie wcisnął hamulec i udało się zwierzaka oszczędzić. Gorzej z wielkim garem barszczu źle zabezpieczonym w bagażniku. Efekt taki jakby wybuchła jakaś przeklęta bomba barszczowa. Auta nie udało nam się domyć do dzisiaj.

Madka sto procent

Moja sekretarka kiedy zaszła w ciążę, bardzo to przeżywała. Do tego stopnia, że kiedy podała na spotkaniu z kontrahentem kawę i ten zapytał, czy jest mleko, ona uśmiechnęła się i odpowiedziała, że jeszcze nie, ale jak tylko urodzi ma nadzieję, że się pojawi.

Papuga przejmuje nad nami kontrolę

Mój mąż ma fioła na punkcie inteligentnego domu. Podłączył masę inteligentnych czujników – temperatury, ruchu, dymu, natężenia światła, etc. Kupował i ustawiał to wszystko przez większą część poprzedniego roku. Od tygodnia wszystko to można sterować również głosowo. Nie pomyślał tylko, że to nie jest dobry pomysł kiedy ma się w domu papugę. Przynajmniej ptak ma dobry ubaw.

Życzę powodzenia

Pomagam szefowi w rekrutacji. Mamy wieczny niedobór wykwalifikowanych pracowników, ale co nabór powtarza się ta sama historia. Bierze wydrukowane CV, miesza je po czym połowę bez czytania wyrzuca do kosza, bo on nie chce zatrudniać pechowców. Nie mam pojęcia jak facet czerpiący inspiracje w życiu ze starych sucharów zaszedł tak daleko.

Bądźcie czujni

Robiłam zakupy w hipermarkecie, kiedy podeszła do mnie starsza, wyraźnie zagubiona staruszka i zapytała gdzie znajdzie mleko. Wskazałem jej kierunek, a ona podziękowała i objęła mnie w dość niezręczny sposób. To było dziwne, ale mimo wszystko poczułem się świetnie, że mogłem pomóc. Przy kasie zorientowałem się, że nie mam portfela.

To chyba moja sprawka

Przeprowadzaliśmy z mężem remont obu łazienek i przez parę dni zamieszkaliśmy u teściów. Przyjęli nas naprawdę wspaniale i chcąc im to chociaż trochę wynagrodzić wymyłam szybę kominkową. Teściowie lubią palić w kominku, ale rzadko kiedy czyszczą szybę z sadzy. Po mojej akcji sprzątania wyglądał jak nowy – przynajmniej dopóki teściu z rozmachem nie przywalił w szybę kłodą drewna. Pękła i pojawił się wielki, brzydki pająk. Teściu był przekonany, że ktoś zapomniał opuścić szybę.

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

reset password

Powrót do
Zaloguj się

Zarejestruj się

Powrót do
Zaloguj się
Wybierz Format
Historyjka
Krótka historia
Lista
Klasyczny artykuł z wypunktowaną treścią
Stwórz MEMA
Wgraj obrazek i stwórz własnego MEMA
Video
YouTube lub Vimeo
Obrazek
MEM lub Zdjęcie
GIF
Format GIF

Send this to a friend